Powrót do naturalności po 50. roku życia

Jedna z moich klientek po pięćdziesiątce zdecydowała się na analizę kolorystyczną z chustami w ważnym dla siebie momencie życia.

Przez wiele lat farbowała włosy, a kolory ubrań wybierała raczej intuicyjnie. Czasem jej wizerunek był spójny, ale często kolory pojawiały się przypadkowo. Z biegiem czasu odrosty trzeba było farbować coraz częściej, a ona coraz mocniej czuła, że nie chce już tak intensywnie ingerować we włosy.

Podjęła decyzję o powrocie do naturalnego koloru i postanowiła zrobić sobie z tej okazji piękny prezent - w końcu dowiedzieć się, jakim jest typem kolorystycznym i jakie barwy najlepiej podkreślają jej urodę.

Zależało jej również na tym, aby wyglądać świeżo i korzystnie nawet bez makijażu, który wcześniej często pomagał jej „ratować” wizerunek.

Wynik analizy bardzo ją zaskoczył.

Okazało się, że jej uroda nabiera wyjątkowej harmonii w ciemniejszych, głębszych odcieniach. Szczególnie pięknie wyglądała w ciemnym fiolecie oraz głębokiej czerwieni. Te kolory dodały jej twarzy świeżości, wydobyły spojrzenie i sprawiły, że wyglądała promiennie, elegancko i młodziej.

Ta historia pokazuje, że powrót do naturalności nie oznacza rezygnacji z wyrazistego i kobiecego wizerunku. Czasem właśnie wtedy zaczynamy wyglądać najpiękniej.